(Państwowa Szkoła Wyższa im. Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej, 2019-07-23)
Bereza, Agnieszka; Wilczewska, Agnieszka
Niegdyś świetlice tworzono dla rekompensowania braków wychowawczych rodziny. Pełniły one funkcję tzw.
ochronek. Pomagały rodzinom dysfunkcyjnym. Zapewniały dziecku wsparcie, opiekę i rozwój. Dziś nadal świetlice – ochronki
istnieją. Równolegle do nich funkcjonują świetlice szkolne, jako instytucje opiekuńczo-wychowawcze pomocne w opiece
i wychowaniu rodzicom, wspomagające ogólny rozwój dziecka. W dobie migracji młodych rodzin oraz pracy obojga rodziców
świetlice pełnią coraz bardziej znaczącą rolę. Wypełnione po brzegi podopiecznymi niekoniecznie odpowiednio wykonują swoje
zadania. Co zrobić, aby świetlica szkolna jako instytucja była miła i przyjazna dziecku, wspierała jego rozwój i tym samym
zmieniła negatywne postrzeganie społeczeństwa? Co należy zmienić, aby nie postrzegać świetlic jako przechowalni dzieci i nauczycieli?
Artykuł ten jest próbą odpowiedzi na powyższe pytania.